Piłkarze GLZS Sadki wybrali się do Przyłęk z jasnym celem – po dwóch kolejnych zwycięstwach chcieli podtrzymać dobrą passę. Ostatecznie wywieźli z trudnego terenu tylko punkt, choć przebieg spotkania dawał nadzieję na więcej.
Pierwsza połowa – gospodarze otwierają, goście odpowiadają
Mecz rozpoczął się od wyrównanej walki w środku pola. Jako pierwsi prowadzenie objęli jednak gospodarze – po dośrodkowaniu w pole karne piłkę do siatki skierował Bartosz Kasperek. Sadki szybko przeszły do ofensywy, tworząc sobie kolejne okazje, ale brakowało precyzji w wykończeniu. Dopiero w 45. minucie Oskar Maćkowiak precyzyjnym, technicznym uderzeniem doprowadził do wyrównania.
Druga połowa – przewaga i nerwy
Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił – to GLZS nadawał ton, lecz ponownie zawodziła skuteczność. Orzeł, wykorzystując ciasne boisko i wynikający z tego chaos, również stwarzał zagrożenie. Końcówka przyniosła ogromne emocje i aż 12 żółtych kartek. Obie drużyny kończyły mecz w dziewiątkę.
Mimo osłabienia Sadki w doliczonym czasie gry wciąż atakowały. Po jednej z akcji w polu karnym faulowany był Oliwier Lisiecki – sędzia wskazał na jedenasty metr. Niestety, drugi raz w tym sezonie GLZS nie wykorzystał rzutu karnego w doliczonym czasie. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1 i dużym niedosytem.
Młodzież i sponsorzy
Na plus zasługuje fakt, że w barwach GLZS wystąpiło aż dziewięciu młodzieżowców. Klub podkreśla również wsparcie partnerów – strategicznego GreenFuture oraz licznych sponsorów lokalnych, w tym PPH ANMAR Wyrzysk, Mzuri World, Meblider, MIRAJ Resort Sarbinowo, Zakład Usług Komunalnych Świecie, Kamieniarstwo Adam Wajer, Gminę Sadki, Rokitex Sadki, Retris oraz Sadkowscy Kibice.
Skład GLZS: Miniszewski – Wiśniewski (46′ Serwus), Lisiecki, Pilarczyk (74′ A. Prymula), Maks Kamiński (57′ Sz. Gawłowski) – Zakrzewski, O. Maćkowiak (57′ Mateusz Kamiński), W. Gawłowski – Koltermann (40′ B. Maćkowiak), Winklewski (74′ N. Prymula) – Borowicki.
Źródło: post GLZS Sadki na Facebooku
Źródło: GLZS Sadki
Fot. facebook.com

