Piłkarze GLZS Sadki przywieźli z Turu jeden punkt po remisie 2:2 z miejscowym Hutnikiem. Spotkanie dostarczyło wielu emocji, a zespół gości musiał radzić sobie w końcówce w osłabieniu – na boisku pozostało tylko dziewięciu zawodników.
Trudne warunki i nerwowa pierwsza połowa
Już przed meczem sadczanie spodziewali się twardej walki. Rzeczywistość potwierdziła te przewidywania, a dodatkowym utrudnieniem była murawa, na której rozgrywane są mecze w Turze. Według relacji klubu nawierzchnia znacząco odbiega od standardów, co przekłada się na chaos w konstruowaniu akcji i większą liczbę przypadkowych sytuacji.
Początek nie ułożył się po myśli gości – to rywale jako pierwsi wpisali się na listę strzelców. Do przerwy GLZS miał swoje okazje, ale brakowało skuteczności, a w grze dominowały nerwy i nieprecyzyjne zagrania.
Prymula i Lisiecki ratują punkt
Po zmianie stron obraz gry uległ poprawie. Na placu pojawił się Nikodem Prymula, który strzałem głową doprowadził do wyrównania. Kolejne fragmenty obfitowały w ostre starcia i dyskusyjne decyzje sędziowskie. Po jednym z zamieszkań pod bramką GLZS stracił gola, a drugą żółtą kartkę obejrzał Bartosz Czeliński.
W ostatniej minucie regulaminowego czasu arbiter podyktował rzut karny dla sadczan, który na bramkę zamienił Oliwier Lisiecki. W doliczonym czasie Filip Katafiasz był – zdaniem klubu – ewidentnie przytrzymywany za koszulkę, ale sędziowie nie zareagowali. Zawodnik za protesty otrzymał dwie żółte kartki i musiał opuścić boisko, przez co GLZS kończył mecz w dziewiątkę.
Skład i najbliższe plany
Remis nie satysfakcjonuje drużyny, ale sztab i zawodnicy podkreślają, że trzeba go uszanować. Teraz uwaga skupia się na sobotnim spotkaniu ze Skrą Paterek. Klub podziękował także kibicom, którzy wspierali zespół na boisku w Turze.
GLZS Sadki: Rozpłoch – Krzemiński (76′ Katafiasz), Lisiecki, A. Prymula, Wiśniewski (76′ Piątkowski) – Pilarczyk (65′ Kościesza), Borowicki, W. Gawłowski, B. Maćkowiak (46′ N. Prymula), Winklewski (76′ Andrzejewski) – Czeliński.
Bramki: N. Prymula, Lisiecki (karny).
„Remis na pewno nas nie zadowala, lecz musimy go szanować” – podsumowuje klub w relacji z meczu.
Źródło: GLZS Sadki
Fot. facebook.com

